Najczęściej to coś w stylu:
Cześć,
Musisz się bardzo nudzić skoro tutaj siedzisz!
Wejdź na http://www.koniec-z-nuda.xtsdas.pl :)
Pozdrawiam,
Asia.
czy:
Część tu Monisia!
Pamiętasz mnie? Masz moją nową fotkę:
http://www.fotka-monisi.naniby.sdfseras.pl
Buziaki.
Niby nic i niby nie dla mnie, bo nabrać się nie dam, ale strasznie denerwuje, gdy się nie otwierało komunikatora przez np. weekend.
Od pewnego czasu pogrywam w grę, o której nigdy bym nie powiedział, że mnie wciągnie. Kiedyś nawet brata wyzywałem, nie mogąc uwierzyć, że gra w coś takiego! :P (gry typu o-game) Ale po jakimś czasie znalazłem tam pewną "gromadkę" ludzi, z którymi miło było posiedzieć i pogadać w wirutalnym świecie. Komunikatory, czy system wiadomości gry wystarczą, kiedy rozmawiamy z jedną osobą na dany temat, czy też gdy rozpoczęta rozmowa/dyskusja, zakładamy, że nie będzie długa. Co innego, kiedy chcemy pogadać w grupie o wszystkim i o niczym. I tutaj powrócił do naszych głów IRC. Co to jest nie muszę pisać. Większość z nas potrafi korzystać z google, czy wikipedii ;)
Zainstalowałem klienta IRC, mIRCa i spotkałem się ze znajomymi. Zajrzałem też na stare kanały, na których bywałem w młodości ;) Aż łezka się w oku kręci :) Aczkolwiek zmiany są, ale głównie w tym, kto "rządzi" na starych, dobrych kanałach.
Wtedy też stworzyłem dla młodych znajomych, którzy nie bywali nigdy na IRC mały tutorial. Dzisiaj postanowiłem, że jednak go udostępnie tym masom, które tutaj zaglądają ;) Zapraszam
Pozdrawiam,
mORWo aka Andrew.
Ale to, co się wczoraj stało pobiło rekord. Dostałem kolejną wiadomość:
ZMARŁ MACIEJ PILARCZYK ZAŁOZYZYCIEL GG W ZWIĄZKU Z JEGO SMIERCIĄ PRZESLIJ TO 10 OSOBOM Z LISTY A OTRZYMASZ CZARNE SŁONECZKO CO OZNACZA (ŻAL-ŻAŁOBA) NATOMIAST JESLI NIE PRZESLESZ TEJ SMUTNEJ WIADOMOSCI TWOJE GG ZOSTANIE ZABLOKOWANE NA TYDZIEN CZASU PS.TO PRAWDA - nie lubię. Łańcuszków.
Gdy pierwszy raz otrzymałem tą wiadomość już nie pasowało mi tutaj imie i nazwisko wymienione w niej jako założyciela Gadu-gadu. Oczywiście "olałem sprawę" i żyłem sobie dalej. Ale gdy wczoraj znajoma się odezwała, przywitała mnie tą wiadomością omal mnie krew nie zalała! Czym prędzej odpisałem jej, że to bzdura i że nie sprawdziłem tego, ale jestem pewien, że to bzdura ;)
Później, gdy znalazłem kilka chwil, aby sprawdzić w wikipedii moje podejrzenia sprawdziły się: Maciej Pilarczyk nie jest założycielem GG. Prawdopodobnie też żyje, więc ludzie już na prawdę przesadzają. Wikipedia, która też oczywiście nie jest najlepszym źródłem informacji "mówi" nam, że założycielem jest nijaki Łukasz Foltyn. Czytamy też, że wstąpił on do PSL i startował z ich listy w ostatnich wyborach. To akurat mogę potwierdzić. Chyba każdy widział spot reklamowy PSL -- ten rymowany z "...twórcą gadu-gadu". W tym przypadku wikipedia nie kłamie, a ten łańcuszek to kolejny wytwór ludzi, którzy muszą się na prawdę nudzić! Do tego bardzo nieetycznie starają się spędzać czas wolny.
Cała sprawa jednak ma swój pozytywny wg mnie (zawsze wspierałem to co inne :P) i zabawny wątek. Chodzi mi o stronę i akcję... właściwie stronę pewnej akcji internetowej przeciwko takim łańcuszkom: zanimnapiszesz.ovh.org. Jest to taka NETetykieta przedstawiona w bardzo dosadny sposób. Taki, który jest wulgarny, owszem, ale wg mnie niektórzy tylko taką formę zrozumieją. Nie jestem normalny, więc: mi się podoba i popieram :)
Natomiast jeśli chodzi o morwo.yoyo, to... nie wiem, czy wspominałem, ale powstał już projekt. Na razie czeka aż przeniosę go na wirtualną "kartkę". Póki co zajmuję się oczywiście pracą i jeśli chodzi o webdeveloping, to zmieniłem/dodałem kilka rzeczy na firmowej stronie www.oficynamm.pl, jak też stworzyłem znajomym kolejną ważną rzecz na ich stronie -- wniosek o kredyt online. Zadowolony jestem z tego, gdyż użyłem tutaj sporo jQuery, które już wiele razy zachwalałem. Gdybym dowiedział się o tej technologii na ostatnim semestrze studiów i gdybym miał na to czas, to właśnie tak bym stworzył formularze w ZSI dla PUP, który stworzyliśmy. JS, a szczególnie jQuery coraz bardziej "zdobywa moje serce", więc jeszcze nie raz będę tutaj o tym pisał :p
Pozdrawiam,
mORWo aka Andrew.
Zdecydowałem się napisać o tym, gdyż zawsze myślałem, że to Opera i Firefox są najbliższe standardom i podobnie interpretują kod (X)HTML i CSS. Jakie było moje zdziwienie, gdy po stworzeniu tego prostego wyskakującego okienka Kontakt na tej stronie przycisk "zamknij" w IE 7.0 i Firefox 2.0.0.11 był w tym samym miejscu, a w Operze znikał gdzieś daleko nad "okienkiem" Kontakt.
Usunąłem więc marginesy i sprawdziłem, gdzie zostaje wyświetlony przycisk [zamknij] standardowo.
Kod HTML:
<div id="kontakt">
<h1>Kontakt<a class="zamknij">[zamknij]</a></h1>
<p>Skontaktować można się na wiele sposobów. Jednakże publicznie podaje tylko adres e-mail:</p>
<p class="border_btm"><b>lukaszewski.a</b>[malpa]<b>gmail</b>[kropa]<b>com</b></p>
</div>
Kod CSS:
div#kontakt a.zamknij {
float: right;
}
Widok okna Kontakt w Internet Exploler 7.0 i Mozilla Firefox 2.0.0.11. Przycisk [zamknij] przysunięto do prawej krawędzi tagu <h1> ale umieszczony jest pod elementem, w którym się zawiera! Jest to zła interpretacja, bo przecież przycisk ten jest zdefiniowany jako blok i ustawione ma opływanie od prawej.
Widok okna Kontakt w Opera 9.25. Przycisk [zamknij] przysunięto do górnej i prawej krawędzi tagu <h1>. Z tego, co się orientuję, to jest to prawidłowa interpretacja.
Z tego, co wiem, to prawidłowo zinterpretowany kod został przez Operę (w końcu ogłaszają się przeglądarką zgodną ze standardami). Zacząłem więc kombinować, co zrobić, żeby "namówić" IE i FF na podobne postępowanie. Dzięki temu mógłbym później ustawić takie same marginesy dla wszystkich przeglądarek.
Na początku przypominałem IE i FF, że <a class="zamknij"> został blokiem nie znaczy, że <h1> przestał nim być. Dodałem więc w CSS elementowi <h1> display: block niestety nie pomogło. W końcu stwierdziłem, że pozmieniam coś w kodzie XHTML. Mianowicie wyjąłem <a class="zamknij"> z <h1>. Zadziałało!
Zastanawiam się teraz, czy to znaczy, że nie potrafię tworzyć semantycznego kodu (X)HTML? Czy to jedyne rozwiązanie? Może można byłoby to rozwiązać bez ingerencji w kod XHTML (bez brania pod uwagę instrukcji warunkowych i oddzielnych CSS dla Opery, IE i FF)?
Śmiało piszcie do mnie. Pozdrawiam,
mORWo aka Andrew.
Szczególnie, gdy czasami spi mniej niż cztery, pięć godzin. A zdarza się. Niestety. Ale nie ma wyjścia - wiem już dlaczego dorośli tak miło wspominają studia, liceum, podstawówkę i jeszcze bardziej prehistoryczne czasy :P
Projekt morwo.yoyo.pl, jak na pewno zdążyliście się zorientować stoi w miejscu. Oczywistym jest - dlaczego. Jeśli nie, to proszę przeczytać akapit wyżej raz jeszcze ;) Oprócz pracy, studiów i projektów na nich "zdarza" mi się próbować tworzyć stronki od podstaw dla znajomych. Właśnie dzisiaj oddałem kolejną. Prosta strona, nie potrzebowała jakiś super, hiper zaawansowanych technik. Jestem z niej zadowolony. Grafika pozostawia jeszcze trochę do życzenia, ale cały czas przecież się szkolę jako grafik/projektant stron www ;) Mam dobrego nauczyciela ^.^ Jak znajdziecie chwilę, to zajrzyjcie: CFD. Być może informację na tej stronie i jej właściciele Was zaitneresują ;)
Udało mi się też obejść "problem białych prostokątów w menu" na wcześniej stworzonej stronie: Pi Kwadrat. Rozwiązanie banalne i proste. Miałem trzy metody w głowie i już pierwsza okazała się prosta. I kto powiedział, że CSS jest do niczego? Jak widać nawet menu z podmienianą grafiką można stworzyć bez JavaScript :)
Pomysły co do tej strony nadchodzą i uciekają. Część z nich staram się notować, więc jak już znajdzie się czas, to postaram się Was zadowolić.
Trzymajcie się,
mORWo aka Andrew.
Muszę się też przyznać, że zaniechałem trochę morwo.yoyo.pl. Póki co kończę projekt strony dla znajomego, później jeszcze pewna zmiana na pi kwadrat i... może się tutaj coś ruszy :)
Natomiast o rewolucji życiowej mogę powiedzieć tylko tyle, że zmieniłem sposób patrzenia na PP i na specjalność, na którą się dostałem. Do teraz mam wątpliwości, ale jeśli w lutym wszystko pójdzie dobrze, to będzie O.K. ;)
Pora wracać do pracy,
mORWo aka Andrew.
Chciałem wprowadzić w końcu parę zmian, które od dawna planowałem na tej stronie (chyba od roku! O.o). Ale niestety zawiódł mnie serwer yoyo.pl... część plików była nadpisywana, część pomijało non stop wyskakiwał "super" komunikat, że już się ktoś połączył z moim kontem FTP, a w rzeczywistości przed chwilą się rozłączyłem, bo serwer zawisł. Porażka. A ja chciałem tylko nadpisać pliki, w których wprowadziłem niewielkie zmiany.
No ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Myślę, że na razie zostawie to tak, jak jest. Gdy znajdę czas po prostu wrzucę "fresha" i będziecie mogli ocenić moją pracę.
Ostatni rok, kiedy wiele się działo w moim życiu irl (przypomnę: praca licencjacka, ostatnia sesja, obrona, poszukiwanie pracy, rekrutacja na następne studia :P) nauczył mnie wiele. Na własnej skó... stronie (;)) przekonałem się, że:
- tworzenie stron z wykorzystaniem tabelek, to może wygodne rozwiązanie ale w dłuższym okresie niezbyt efektywne,
- strona na bazie plików ma rację bytu, jeśli nie ma możliwości wykupienia serwera z bazą danych i nie odwiedza ją duża ilość osób,
- JavaScript nie jest taki straszny i z wykorzystaniem odpowiednich narzędzi nawet nie irytuje aż tak ;)
- i wiele, wiele innych...
Poza tym, jak widać są też zmiany widoczne dla odwiedzających tą stronę :) W końcu wziąłem się za jQuery! Składnia nie jest taka zła... szybko się do niej przyzwyczaiłem a nawet mógłbym powiedzieć, że jak dla mnie jest zabawna. Wrzuciłem tutaj prosty skrypcik, który zwija i rozwija to, co czytacie :) Całość zajęła... 10 linii kodu! :D Ale jQuery ma duże możliwość do tego można ją łączyć z innymi bibliotekami i Ajaxem. Ale (jak zwykle) gdy będę miał czas przyjrze się jej dokładnie i mam zamiar zgłębić :>
Dlatego nie szybko zobaczycie kolejną odsłonę morwo.yoyo ale mam nadzieję, że jak już skończe to efekt mnie zadowoli i przede wszystkim Was :) Planowane zmiany to:
- stworzenie nowego szablonu graficznego strony,
- zrezygnowanie z "plikowej" bazy danych i skryptów nią zarządzających na rzecz relacyjnej bazy danych,
- zastosowanie Smarty
- usprawnienie nawigacji,
- wzbogacenie strony o wspomniane jQuery,
- no i na koniec, krótko: PHP OOP/AJAX...,
Jak to powiadają Ci angielsko-języczni: STAY TUNED!... i przepraszam, że będziecie musieli długo czekać, bo naprawdę mam mało czasu (praca, studia - a gdy to załatwię, to jeszcze strony innych osób). Jakby co znacie do mnie kontakt ;) (chociaż przypomnę: lukaszewski.a[na]gmail[kropa]com).
Pozdrawiam,
mORWo aka Andrew.
